Otworzyłam jedną powieke,aby potem
otworzyć drugą. Promienie słonca ocieplały I rozświetlały mój
domek. Po 5 minutach przebudzania się zwlekłam się z łóżka, i
poszłam wybrać w co się ubrać. Wkoncu zdeydowałam się na coś
odpowiedniego do dzisiejszej pogody. Przebrałam się I poszłam
uczesać oraz umyć zęby I nałożyć lekki makijaż. Gdy już
wykonałam wszystkie czynności, złapałam za książkę z nutami ,
I ruszyłam na zajęcia. Do budynku gdzie odbywały się zajęcia
miałam nawet nie 5 minut, więc zaraz byłam na miejscu. Usiadłam
na podłodze obok jednej z dziewczyn która była na tym obozie.
- Dobiore was w pary lub grupy w których będziecie musieli przygotować coś na końcowy występ. - Powiedział nauczyciel
- Myślałem że każdy ma wystąpić solo. - powiedział jeden z uczniów siedzących nie daleko mnie.
- Tak, masz racje. Ale oprócz solówki będziecie musieli coś wykonać w grupie. Więc tak, Anne, Sam, Jack wy będziecie razem. Sophie, Jade,Josh oraz Natalie wy będziecie razem. Chloe I Natasha razem, Miley z Adamem, George I Lennie razem. Diana I Harry, teraz w parach I grupach omówcie sobie co I jak chcecie zrobić , a potem bierzcie się do pracy I zacznijcie tworzyć to co wymyśliliście.
'No nie ….' pomyślałam sobie. Czemu
nie mogli mnie dać z jakąś dziewczyną, albo którymś z chłopaków
którzy wygladają mniej..hmm sama niewiem jak to ująć, on mi się
wydaje na takiego który tylko szuka kogoś do przelecenia. A ja ? Ja
nie mam zamiaru być jego nową zabaweczką czy coś. Pożyjemy
zobaczymy, mam nadzieje że tak nie będzie. Zobaczyłam że chłopak
zaczął się do
mnie zbliżać, więc wstałam z
podłogi.
-Siema, wygląda na to że jesteśmy
teraz na siebie skazani.- zaśmiał się melodyjnie, po czym
kontynuował – Chodzmy, musimy iść do przydzielonej sali
muzycznej dla nas. - powiedział.
Po czym ruszyliśmy do wskazanego nam
miejsca. Usiedliśmy przy małym stoliku, chłopak zaczął rozmowe.
-Masz jakiś pomysł ? A tak wogóle
jestem Harry .- powiedział po czym uśmiechnął się, I podał mi
ręke, którą niepewnie uścisnełam.
-Diana.- odpowiedziałam cicho I
nieśmiale.
*Oczami Harrego *
-Diana.- odpowiedziała cicho I
nieśmiale, że prawie jej nie usłyszałem. 'Świetnie, po prostu
świetnie' pomyślałem sobie. Wtrafiła mi się jakaś dziwaczka,
która wogóle nie mówi. Przynajmniej jest ładna.
-Przyszedł ci do głowy jakiś pomysł
? Ja mam pare. - powiedziałem jej, I pokazałem o jakie pomysły mi
chodzi. Oznajmiła mnie że jej się podobają. - A ty coś masz ? .-
zapytałęm ponownie, I czekałem aż coś odpowie.
-No, mam pare.- odpowiedziała I podała
mi jakiś zeszyt. Przejrzałem go , I pomyślałem że ten tekst
który tam się znajduje, nadaje się do czegoś.
-Sama pisałaś ? .- spytałem ją,
pokiwała tylko twierdzoco głową. -Są świetne, możemy mój
pomysł złożyć z twoim, I coś z tego może wyjść. - oznajmiłem.
Pośiedzieliśmy jeszcze tak ze 3 godziny próbując, złożyć
wszystko do kupy, a potem poszliśmy na obiad.


No comments:
Post a Comment